Skąd się bierze niska cena wykonania instalacji fotowoltaicznej?

Jak informuje portal gramwzielone.pl niedoszli prosumenci z woj. świętokrzyskiego padli ofiarą nieuczciwej firmy instalacyjnej, która wykonała dla nich systemy fotowoltaiczne na używanych modułach i nie dostarczyła wymaganej dokumentacji. Wykonana instalacja nie działa i nie została podłączona do sieci, a instalatorowi, który ją wykonał, grozi więzienie.

Instalacja złożona z 60 modułów fotowoltaicznych miała służyć do produkcji energii elektrycznej i ogrzewania wody dla gospodarstwa domowego z województwa świętokrzyskiego.

Problem w tym, że – mimo wpłacenia zaliczki w wysokości 40 tys. zł – od dwóch lat instalacja nie działa i nie jest podłączona do sieci. Instalator nie dostarczył wymaganej dokumentacji, która jest potrzebna do wykonania przyłączenia.

Jak wykazał audyt, instalacja została wykonana na używanym sprzęcie, mimo zapewnień instalatora, że moduły fotowoltaiczne są nowe i zostały wyprodukowane przez renomowanego niemieckiego producenta.

Instalator w rozmowie z TVP Kielce zapewnia tylko, że on również padł ofiarą oszustów, którzy sprzedali mu używane moduły.

Po zajęciu się tą sprawą przez Urząd Dozoru Technicznego, stwierdzono wykonanie co najmniej dwóch instalacji w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami i w efekcie cofnięto wydany wcześniej certyfikat instalatora.

TVP Kielce zapewnia, że takich instalacji wykonanych przez tą samą firmę w woj. świętokrzyskim było co najmniej pięć.

Sprawą zajęła się prokuratura. Właścicielowi firmy instalacyjnej grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.